Na podstawie ustawy z 7 lipca 2005 r. o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich (Dz. U. nr 150, poz. 1249, z późn. zm.) od 1 lipca 2008 r. rolnik, który uzyskał płatności bezpośrednie do gruntów rolnych ma obowiązek ubezpieczenia co najmniej 50% powierzchni upraw, od co najmniej jednego z następujących ryzyk: powódź, grad, susza, ujemne skutki przezimowania, przymrozki wiosenne. Producenci, którzy mają podpisane stosowne umowy ubezpieczenia upraw (obejmujące ochroną ubezpieczeniową ryzyko powodzi) otrzymują już odszkodowania. Budynki gospodarskie są objęte ochroną ubezpieczeniową od powodzi, a także innych ryzyk w ramach obowiązkowego ubezpieczenia budynków rolnych, więc właściwie wszyscy takie ubezpieczenie powinni posiadać. Szacuje się że około 1/3 rolników wykupuje także dobrowolne ubezpieczenie mienia ruchomego w gospodarstwach rolnych, które pokrywa szkody powodziowe, także w przypadku maszyn rolniczych czy zapasów gospodarstwa rolnego (nawozy, środki ochrony roślin, narzędzia itd.)
Zakres ochrony ubezpieczeniowej. Definicje poszczególnych ryzyk zapisane są w odpowiednich ustawach – jeśli chodzi o budynki w ustawie z 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, a w przypadku upraw – w ustawie o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich. Powódź to przede wszystkim wystąpienie wody z koryta rzeki, ale zgodnie z zapisami ustawy, może być spowodowana także deszczem nawalnym (czyli deszczem o niezwykłej intensywności występującym w krótkim czasie) bądź spływem wód po zboczach lub stokach na terenach górskich i podgórskich. W zakres ubezpieczenia obowiązkowego budynków wchodzi ryzyko obsuwania się ziemi. Może, choć nie musi, być ono spowodowane powodzią lub deszczem nawalnym. To samo dotyczy ubezpieczenia mienia ruchomego. Jeśli chodzi o uprawy, ryzyko obsuwania się ziemi wchodzi w zakres ryzyk, od których możemy ubezpieczyć się dobrowolnie, choć składka jest także dotowana z budżetu państwa. Ubezpieczyciel ponosi ponadto odpowiedzialność, jeśli powódź w gospodarstwie nastąpiła w wyniku przesiąkania lub przerwania wałów przeciwpowodziowych. Odpowiedzialność istnieje również w przypadku wybijania wód gruntowych, jeżeli spowodowane to było powodzią lub deszczem nawalnym. O dokładny zakres ubezpieczeń należy pytać agentów firm które prowadzą ubezpieczenia rolne, zwłaszcza tych, które oferują ubezpieczenia upraw z dotacją do składki z budżetu państwa. Obecnie są to trzy firmy: PZU SA, Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych TUW oraz TUW Concordia Polska.
Szacowanie szkód. Na polisach większości zakładów są numery telefonów gdzie można zgłosić szkody. Szkody można też zgłosić w najbliższej placówce ubezpieczyciela. Należy to zrobić jak najszybciej, jednak w przypadku powodzi która często paraliżuje całe rejony kraju, ubezpieczyciele nie przestrzegają stricte przepisów w tym zakresie (np. o konieczności zgłoszenia szkody w ciągu 3 dni). Wszyscy rozumiemy, że ludzie w pierwszej kolejności zajmują się ratunkiem mienia, a telefony często nie działają. Szacunków szkód dokonują likwidatorzy, tj. wyspecjalizowani w tych czynnościach pracownicy zakładów ubezpieczeń. Często się zdarza, że w przypadku szkód masowych spowodowanych powodzią zakłady ubezpieczeń nie czekają na zgłoszenia szkód i same wysyłają likwidatorów w teren.
Odszkodowanie. Proces likwidacji szkód może się nieco różnić, w zależności od firmy ubezpieczeniowej, jednak zawsze jest tak, że odszkodowanie jest wypłacane w wysokości szkody. Jeżeli dana plantacja została zniszczona w połowie – wypłaca się połowę sumy ubezpieczenia, pomniejszonej o udział własny ubezpieczonego. Zwykle nie jest on wysoki i wynosi 10% wartości, co wynika m.in. z zapisów ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich. Na oględziny miejsca zdarzenia (wystąpienia szkody) ubezpieczyciel ma 14 dni, a na wypłatę odszkodowania – 30 dni. W przypadku powodzi terminy te są maksymalnie skracane, aby poszkodowani mieli środki finansowe na odtworzenie zniszczonego mienia.
Odwołanie. Jeżeli klienci firm ubezpieczeniowych kwestionują wysokość odszkodowania, mogą odwołać się do Rzecznika Ubezpieczonych. Jednak z praktyki wiem, że najlepiej odwoływać się bezpośrednio do zakładu, który nas ubezpiecza i który likwidował szkodę.
Konrad Rojewski
Polska Izba Ubezpieczeń
NOTA PRAWNA
Materiały umieszczone na portalu www.plantpress.pl objęte są ochroną wynikającą z ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, a właścicielem ich autorskich praw majątkowych jest Plantpress sp. z o.o z siedzibą w Krakowie.
Plantpress sp. z o.o z siedzibą w Krakowie zastrzega w rozumieniu art. 25 ust.1 pkt.1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, iż dalsze rozpowszechnianie aktualnych artykułów opublikowanych na portalu www.plantpress.pl jest zabronione niezależnie od celu w jakim rozpowszechnienie miałoby nastąpić, lub użytego środka przekazu.